Ukraina w Unii Europejskiej

Czy Ukraina w Unii Europejskiej powinna się jednak znaleźć?

Ukraina w Unii Europejskiej to marzenie wielu protestujących mieszkańców tego kraju. Od wielu miesięcy na Ukrainie trwają antyrządowe protesty. Wszystko zaczęło się od tego, że prezydent Janukowycz nie zgodził się na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i wybrał bliższy sojusz z Rosją. 

Decyzja nie spodobała się wielu ludziom głównie mieszkańcom zachodniej Ukrainy i zaczęły się protesty. Wbrew twierdzeniom wielu osób uważam, że decyzja by zacieśnić relację z Rosją, a nie Unią Europejską jest jak najbardziej słuszna z uwagi na ukraińską rację stanu. Przede wszystkim gospodarczo Ukraina nic by nie zyskała. Rosja, która ma w swoich ziemiach całą tablicę Mendelejewa, ogromne złoża naturalne może zaoferować więcej Ukrainie, niż Unia Europejska. 

Ukraina w Unii Europejskiej?

Gdyby Ukraina jednak poszła drogą europejską, mogliby pomarzyć o takich, jak mają obecnie cenach gazu, blokada dostępu do rosyjskiego rynku. Rosja bez Ukrainy by sobie poradziła, Ukraina z Rosją za wroga raczej niewiele by zdziałała. UE nie jest dla Ukrainy żadną gwarancją rozwoju i wzrostu gospodarczego. Przede wszystkim Ukraina musi sobie sama poradzić ze swoimi wewnętrznymi problemami przede wszystkim korupcją, nacjonalizmem. 

Sam byłem kilka razu na Ukrainie, nie ma możliwości, by przejechać przez granicę bez łapówki-praktyka powszechna i nawet celnicy niezbyt się z tym kryją, że biorą łapówki. Nie ważne czy coś przemycasz, czy nie i tak parę razy ”dyszku” trzeba dać. Niestety Ukraina na obecnym poziomie gospodarczym, kulturowym nie nadaje się do Unii Europejskiej. Za wcześnie wstąpiły również Bułgaria i Rumunia. Nie tak dawno czytałem w jednym z serwisów informacyjnych, że obecnie w Bułgarii pracuje… mniej osób, niż poza jej granicami. Stało się z Bułgarią to samo co z Polską. Wyjazd milionów ludzi do pracy w zachodnich krajach Unii Europejskiej. Ukraina w Unii Europejskiej to koniec młodych ludzi na Ukrainie i początek ich życia w Niemczech, Francji, Irlandii, Wielkiej Brytanii.

Gdyby Ukraina weszła do UE migracja zarobkowa byłaby jeszcze na większa skalę, niż z Polski. My jako tako wchodząc do Unii jeszcze mieliśmy nieco rozwiniętą gospodarkę. PKB Ukrainy w 2012 roku wyniosło 3877 dolarów na osobę, dla porównanie PKB Chińskiej Republiki Ludowej w 2012 roku wyniosło 6071 dolarów na osobę, PKB Bułgarii 7006 dolarów na osobę. Porównując PKB biednej Bułgarii, która nie powinna była tak wcześnie w Unii Europejskiej jest dwa razy wyższe, niż Ukrainy. 

Ukraina w Unii Europejskiej to błąd

Unia Europejska to jedynie twór polityczny, nie gospodarczy. Ukraina obecnie ma swobodny dostęp do rosyjskiego rynku, polskiego, całej Europy. Po wejściu do UE zaczęłyby się regulacje produkcji zboża, mleka, ziemniaków. Czy tego chce Ukraina? 

Dostępu do UE chcą głównie młodzi ludzie, którzy chcą bez paszportu podróżować po Europie, a przede wszystkim chcą wyjechać za pracą z Ukrainy i zbyt szybko tam nie wracać, czyli to samo co wiele milionów Polaków. Z punktu widzenia Ukrainy członkostwo w UE jest dla nich niekorzystne gospodarczo, zatarg z Rosją jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre, o czym sami mogliśmy się wielokrotnie przekonać. 

Niestety Ukraina ma takie a nie inne położenie terytorialne, że jej partnerem powinna być Moskwa, a nie Berlin i Bruksela. Nie jest dla nich korzystne pchać się w objęcia dziwnego tworu politycznego (UE). Cała wschodnia Ukraina, rosyjskojęzyczna, popierająca Kreml, nie zachód również nie pozwoli na sympatię z zachodnią Europą. 

Gdyby Ukraina podpisałaby umowę stowarzyszeniową z UE, Rosja jak zapowiadała podniosłaby im kilkukrotnie ceny gazu, oraz Rosja przestałaby transportować gaz przez ich terytorium, co skutkowałoby brakiem kilku miliardów dolarów rocznie za wykorzystanie ukraińskiego terytorium w tym celu. Gazociągi South Stream i Jamał II spowodują, że Rosja kiedy zechce może zaprzestać dostarczać gaz przez terytorium Ukrainy, jak również sprzedawać gaz samej Ukrainie, a to byłoby dla tego kraju wręcz dramatem. 

Wiele osób twierdzi, że ze względu na Polską rację stanu po naszej wschodniej granicy powinno być terytorium związane z zachodnią Europą, a nie Rosją ze względu na zagrożenie militarne głównie ze strony Rosji. Tylko co Polsce dałoby, że Ukraina należałaby do UE? To nie XIX w., że wojska by szły przez miesiące do Polski. W sytuacji, gdyby nawet zaatakowała nas Rosja, Ukraina nie byłaby żadną strefą buforową. Rosyjskie rakiety, odrzutowce zniszczyłyby nasz kraj szybciej, niż nasi żołnierze ubraliby się w mundury. 

Jak mówi starożytne powiedzenie ”chcesz pokoju szykuj się do wojny’, ale po pierwsze ze strony Rosji nic nam nie grozi, a po drugie nasze siły militarne nie są żadną przeszkodą dla Rosji, czy też Chin. Co by nam dała Ukraina w takich wypadkach? Cała wschodnia Ukraina z Rosją by nie walczyła, a raczej chętnie by przywitała rosyjskich żołnierzy na swojej ziemi. W przypadku konfliktu zbrojnego Polski z Rosją czy Chinami, Ukraina (nawet zakładając hipotetyczne, że stanęłaby po naszej stronie) i tak byłaby jedynie odwleczeniem wyroku, niż jakąkolwiek realną szansą na wygranie zbrojnego konfliktu. 

Podsumowując Ukraina do Unii Europejskiej nie wejdzie, i też lepiej dla niej. 

 

Jeżeli podoba CI się artykuł podziel się nim z innymi i zostaw komentarz

Jedna odpowiedź do “Ukraina w Unii Europejskiej? Tylko po co?”

Skomentuj

CommentLuv badge